×

Nowe zasady zatrudniania obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli. Bilans pierwszych sześciu tygodni

Od 22 sierpnia 2026 r. obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli mogą pracować w Polsce, jeśli podstawą ich pobytu jest wiza. Po sześciu tygodniach obowiązywania nowych przepisów FOLGA podsumowuje, jak zmiana wpływa na rynek pracy i jak agencja dba o ciągłość zatrudnienia u klientów. Najwięcej uwagi wymagają dziś czas procedur wizowych i ryzyko odmów, dlatego FOLGA planuje rekrutacje z większym wyprzedzeniem i rozwija nowe kierunki pozyskiwania kandydatów.

Co zmieniło się 22 sierpnia

Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyłączyło możliwość pracy obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli w czasie pobytu w ruchu bezwizowym. Wcześniej wystarczały zezwolenie na pracę i legalny pobyt bez wizy. Dziś podstawą pobytu pracownika musi być wiza.

Przepisy przewidują okres przejściowy. Osoby, które przed 22 sierpnia rozpoczęły pracę na podstawie zezwolenia w ruchu bezwizowym, mogą ją kontynuować do końca dopuszczalnego okresu tego pobytu.

Dlaczego zmiana ma znaczenie dla przemysłu i logistyki

W 2025 r. obywatele tych trzech państw otrzymali 39 092 zezwolenia na pracę, z czego 37 337 trafiło do Kolumbijczyków. Według ZUS w czerwcu 2026 r. składki w Polsce opłacało 46 412 obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli.

Pracownicy z Kolumbii coraz częściej uzupełniali zespoły w przemyśle, przetwórstwie spożywczym, logistyce i budownictwie.

Mówimy o kadrze, która pracuje w branżach w dużej mierze napędzających polskie PKB. Skala gospodarczych skutków tej decyzji nie została do końca policzona. – mówił w sierpniu Jakub Tomczak, Dyrektor Sprzedaży FOLGA, na łamach Puls HR.

Procedury wizowe wymagają dłuższego planowania

Miesiąc po wejściu przepisów w życie Marcin Ostrowski, Dyrektor Operacji i Rozwoju FOLGA, zwraca uwagę, że zmiana zbiegła się z wysokim sezonem u wielu klientów, którzy bardzo dobrze oceniali współpracę z pracownikami z tych krajów, szczególnie z Kolumbii. Ograniczenie możliwości podejmowania pracy w ruchu bezwizowym wydłuża rekrutację i utrudnia szybkie uzupełnianie zespołów.

Zapotrzebowanie u klientów pozostaje bardzo wysokie, a dłuższa procedura wizowa utrudnia określenie, kiedy kandydat będzie mógł rozpocząć pracę. Na wielu stanowiskach brakuje już obsady, dlatego FOLGA planuje ją razem z klientami z większym wyprzedzeniem.

FOLGA rozumie potrzebę kontroli migracji i ochrony bezpieczeństwa państwa. Rząd wskazywał ten priorytet już w strategii migracyjnej przyjętej w październiku 2024 roku. Firma popiera rzetelną weryfikację kandydatów oraz przeciwdziałanie nielegalnemu zatrudnieniu i wyzyskowi, oczekuje jednak, że legalna rekrutacja będzie możliwa w przewidywalnych terminach.

Zastrzeżenia budzi sposób wdrożenia zmiany. Jej kierunek był wcześniej znany, ale ostateczne rozporządzenie opublikowano 7 sierpnia, a weszło w życie 22 sierpnia, po 14-dniowym okresie od ogłoszenia.

W naszej ocenie to zbyt mało czasu na przebudowanie rekrutacji i zabezpieczenie obsady w zakładach. Pracodawcy potrzebowali wcześniejszej pewności co do terminu wdrożenia oraz sprawnej procedury wizowej. – mówi Marcin Ostrowski.

Ryzyko odmowy wizy i koszty rekrutacji

Z analiz zespołu badawczego FOLGAnaliza wynika, że jeszcze przed wprowadzeniem zmian odsetek odmów wizowych w polskiej placówce w Bogocie wynosił około 80 proc. Placówka ta obsługuje Kolumbię, Antiguę i Barbudę oraz Saint Lucię. W placówkach w Caracas (Wenezuela, Barbados, Dominika, Grenada, Gujana, Jamajka, Saint Kitts i Nevis, Saint Vincent i Grenadyny, Surinam, Trynidad i Tobago) oraz w Panamie (Panama, Belize, Dominikana, Gwatemala, Haiti, Honduras, Nikaragua, Salwador) było to około 30 proc. Obecnie oczekiwanie na wizę znacznie się wydłużyło, dlatego FOLGA planuje rekrutacje z większym wyprzedzeniem i sprawdza indywidualną sytuację osób, które już pracują u klientów. Przepisy przewidują możliwość kontynuowania pracy przez osoby spełniające warunki przejściowe, ale to nie oznacza, że problem pozyskiwania nowych pracowników został rozwiązany.

Trzeba też uwzględnić ryzyko odmowy wizy. Samo uzyskanie zezwolenia na pracę nie zapewnia pozytywnej decyzji konsula. Pracodawca może więc mieć wybranego kandydata, a nadal nie mieć pewności, czy ta osoba będzie mogła przyjechać do Polski.

Odmowy podnoszą też koszt rekrutacji, co najlepiej widać na przykładzie Kolumbii. Od grudnia 2025 roku opłata za wniosek o zezwolenie na pracę na okres powyżej trzech miesięcy wynosi 400 zł, wcześniej było to 100 zł. Przy odsetku odmów rzędu 80 proc. na jedną wydaną wizę przypada średnio pięć wniosków, nie jeden. Do tego dochodzą pozostałe wydatki, takie jak przylot pracownika. W efekcie zatrudnienie jednej osoby z Kolumbii, która faktycznie rozpocznie pracę, kosztuje dziś wyraźnie więcej niż przed zmianą przepisów.

Dla zakładu odmowa może oznaczać konieczność ponowienia rekrutacji, a nie tylko przesunięcie terminu przyjazdu. Samo wcześniejsze rozpoczęcie rekrutacji nie daje więc pewności, że uda się obsadzić stanowiska. Przedłużające się oczekiwanie może też skłaniać kandydatów do rezygnacji z oferty, a trudności z pozyskaniem nowych osób zwiększać konkurencję o pracowników już obecnych w Polsce. To ryzyko większej rotacji, które trzeba uwzględnić w planowaniu. – mówi Marcin Ostrowski.

Popyt nie zniknął, zmieniają się kierunki rekrutacji

Zapotrzebowanie biznesu najłatwiej porównać do rwącej rzeki. To, że ktoś zmieni jej bieg, nie znaczy, że rzeka przestanie płynąć. Po prostu znajdzie inne koryto. Tak samo jest z zapotrzebowaniem firm na pracowników, i to nie tylko sezonowych, ale też tych potrzebnych na stałe. – mówi Marcin Ostrowski.

Na razie za wcześnie, by mówić o potwierdzonym wzroście przyjazdów z konkretnych państw. Poszukiwanie alternatywnych kierunków rekrutacji nie oznacza jeszcze, że nowi pracownicy dotarli do zakładów. Możliwości można szukać w pozostałych krajach Ameryki Łacińskiej, na przykład w Peru, Meksyku czy Gwatemali, które nie są objęte sierpniowym rozporządzeniem. Żadnego z nich nie należy jednak traktować jako prostego zastępstwa dla Kolumbii: trzeba ocenić dostępność kandydatów, warunki legalnego pobytu i możliwość zorganizowania przyjazdu w terminie potrzebnym klientowi. Przy kierunkach, gdzie zatrudnienie wymaga wcześniejszej wizy, znaczenie ma też ryzyko odmowy, dlatego decyzji o nowym kierunku nie można opierać wyłącznie na liczbie osób zainteresowanych pracą.

Stanowisko FOLGA: egzekwować prawo zamiast zamykać legalny kanał

Ryzyko migracyjne i obchodzenie przepisów to problem generowany przez podmioty działające poza prawem, a nie przez agencje, które przechodzą kontrole i biorą na siebie odpowiedzialność za legalność zatrudnienia. Zamknięcie ruchu bezwizowego dotyka jednych i drugich tak samo. W praktyce koszt cudzych nadużyć ponoszą firmy, które ich nie popełniają. – mówił w sierpniu Jakub Tomczak.

Jakub Tomczak i Marcin Ostrowski w odstępie miesiąca wskazali ten sam postulat: sprawne postępowania wizowe i legalizacyjne. Marcin Ostrowski dodaje, że kontrola bezpieczeństwa jest potrzebna, ale pracodawca musi też móc ocenić, czy zaplanowana rekrutacja ma szansę zakończyć się zatrudnieniem.

Jak FOLGA chroni ciągłość obsady u klientów

W FOLGA monitorujemy terminy legalnego pobytu i pracy osób już zatrudnionych oraz przygotowujemy kolejne rekrutacje z wyprzedzeniem. Chodzi o to, żeby zmiana przepisów w możliwie najmniejszym stopniu odbiła się na ciągłości pracy u klientów. – mówi Marcin Ostrowski.

Obraz

Hubert Ostrowski

Kategoria

  • News

Udostępnij

document.addEventListener('submit', function () { fbq('track', 'Lead'); }, true);